GLEE!
Wiem, że zaprzepaściłam tą serię, ale już się reaktywuję :)
"Glee" to serial, który generalnie jest o szkolnym chórze. Zaczyna się tak, że nauczyciel hiszpańskiego chce reaktywować dawny chór, istniejący niegdyś w liceum. Postanawia poszukać młodych, utalentowanych wokalnie licealistów. W chwili, kiedy go zakłada, nie spodziewa się przykrych rzeczy, z którymi muszą borykać się członkowie chóru. Są oni nieakceptowani przez innych uczniów ze szkoły, przez co spotykają się z przemocą. Wielokrotnie zostają oblewani Slush'em (napój). Dodatkowo funkcjonowanie chóru utrudnia trenerka chilliderek.
Na początku (w pierwszym sezonie) chór składa się z:
-chilliderek( w tym jednej lesbijki)
-futbolowych mięśniaków
-kujonki
-inwalidy
-pary Azjatów
-geja
-czarnoskórej dziewczyny.
Jak widać, występuje duże zróżnicowanie.
Bardzo lubię ten serial. Jest taki...realny. Nie ma w nim nic przekombinowanego. Chór wykonuje piosenki, które zna duuuuuużo, duuuuużo osób. Obecnie oglądam już 3 sezon i nie zamierzam temu zaprzestać. Możecie kojarzyć "Glee" z TVP1, ponieważ emitują tam odcinki z pierwszego sezonu. Jednak polecam nadrobić i oglądać na bieżąco, bo pierwszy sezon jest nieco...nudnawy, ale nie zniechęcajcie się!
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze lubiłam słuchać cover'ów różnych popularnych piosenek. Pewnie, między innymi dlatego, "Glee" przypadło mi do gustu. Mogę z czystym sumieniem polecić ten serial i zachęcić do oglądania. Serio, warto spróbować ;)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz